Pierwsze skojarzenia, jakie budzi nazwa „Wesele”, związane są z utworem S. Wyspiańskiego. Wystrój restauracji nawiązuje więc częściowo do tradycji krakowskich zaślubin. Na ścianach wymalowane są wieńce kwiatów, w oknach wiszą tradycyjne zazdrostki, a w balustradach koronki z czerwonymi kokardami, sznury czerwonych korali, jak również motywy pawich piór. Na przytulnej antresoli goście mogą zasiąść w lożach z pięknie haftowanymi poduchami i podziwiać widok na krakowski Rynek. Wystrój choć folkowy, ale jasny, prawie świetlisty, sprawia, iż wchodząc do „Wesela”, od razu czujemy się dobrze.

 

     Restauracja rodzinna. Właściciele restauracji chcieliby, aby jej nazwa tak zakorzeniona w polskiej tradycji, kojarzyła się także po prostu z weseleniem się, radosnym biesiadowaniem. I rzeczywiście się tak kojarzy „Wesele” ma bowiem niezywkle przyjazną atmosferę, a w blasku tlących się wieczorem świec nabiera szczególnego uroku. Jest to miejsce doskonałe (jak sama nazwa wskazuje) na organizację weselnych przyjęć w niemalże bajkowej scenerii

i oczywiście w towarzystwie wyśmienitych specjałów kuchni. Restauracja spełnia prawie każde kulinarne życzenie narzeczonych i przygotowuje indywidualne menu zgodne z sugestiami gości na każde weselne przyjęcie. W takim menu często znaleźć można pozycje niestandardowe, frykasy wymagające kunsztu i wprawy, których nie można spotkać w codziennnej karcie menu. Szef kuchni sięga bowiem często do zapomnianych przepisów, z których rodzą się zaczarowane dania warte grzechu. Na przyjęcie weselne restauracja oferuje kilka szczególnych miejsc: uroczą, romantyczną antresolę na uroczysty obiad w gronie najbliższych lub eleganckie, bardziej wytworne sale na I piętrze

z roztaczającym się widokiem na krakowski Rynek i koścół św. Wojciecha. Istnieje też możliwość rezerwacji całej restauracji, która mieści ok. 170 osób, co daje możliwość organizacji stosownej oprawy muzycznej. Wspaniała oprawa w postaci dekoracji kwiatowych i świec sprawi, że uroczystość z pewnością na długo zapadnie w pamięci gości.

 

     Restauracja dla biznesu. Restauracja jest rownież doskonałym miejscem dla spotkań i kolacji biznesowych. Szczególnie atrakcyjne na tego typu spotkania są sale na pierwszym piętrze, w których zachowały się imponujące XIV-wieczne drewniane stropy wymalowane w motywy kwiatowe oraz odkryte niedawno piękne fragmenty zabytkowych fresków. Pomieszczenia z pięknym widokiem na płytę Rynku Głównego, mają niepowtarzalny krakowski klimat, a można tu swobodnie organizować zamknięte przyjęcia, przyjęcia integracyjne dla pracowników firm, szkolenia a nawet konferencje prasowe. Obsługa zas zadba o dyskrecję oraz by każdy z gości czuł się komfortowo

i nieskrępowanie, co jest szczególnie ważne przy goszczeniu gości biznesowych. Dużo uwagi poświęcono karcie win liczącej niemalże 50 etykiet, koneserzy i znawcy win znajdą więc tutaj odpowiedni do swych preferencji trunek, który powinien zadowolić najbardziej wymagających gości.

 

     Co w menu? „Wesele” należy do właścicieli restauracji „Miód Malina” na Grodzkiej, miejsca, które krakowianie zdążyli już poznać i polubić. Lokale łączy też jeden szef kuchni. O klasie serwowanych w „Miód Malinie” dań najlepiej świadczy fakt, że tym roku wyróżniono ją rekomendacją słynnego przewodnika Michelin. „Wesele” oferuje kuchnię polską, ale zdziwi się ten, kto myśli, że znajdzie tu jedynie polską klasykę. Dania choć zaczerpnięte są z polskiej tradycji, charakteryzują się oryginalnym sposobem podania. To kuchnia tworzona z gracją i fantazją. Wykonanie

i wykończenie dań płatkami róży i innymi kwiatowymi dekoracjami czyni z nich niezwykle lekkie i finezyjne kompozycje. Z menu na pewno warto spróbować rodzimego jesiennego specjału: borowików smażonych na maśle ze śmietaną podanych na francuskim cieście oraz carpaccio z sarniny, z malinami, kaparami i parmezanem. Z dań głównych natomiast uwagę zwracają pozycje z finezyjnymi dodatkami, jak comber z sarny na sosie piernikowym

z czerwonego wina i miodu z mandarynkami oraz tournedos z polędwicy wołowej na sosie z wiśniówki z soczystymi wiśniami, czy też – szczególnie polecana przez właścicieli – pierś z gęsi z sosem z prażonych w miodzie i winie gruszek, jabłuszkami rajskimi i żurawiną. Wszystko wskazuje na to, że pojawiło się w Krakowie nowe miejsce, gdzie chętnie „weselić się” przy pysznych daniach i przy rozmaitych okazjach będą zarówno obcokrajowcy, tłumnie odwiedzający wciąż nasze miasto, jak i krakowianie, których zadowolić pragnie restauracja WESELE. Tym bardziej, że ceny dań, mimo lokalizacji w samym Rynku Głównym, są tu naprawdę przystępne.